Od tych, którzy uczą, i od tych, którzy przychodzą się uczyć.
Fine School tworzą Tomek, Karolina, Ala i Nicole. Każde z nich ma inną historię, temperament i sposób prowadzenia zajęć. Łączy ich jedno: chcą wiedzieć, kogo uczą, dokąd ta osoba zmierza i co zrobić, żeby jej postęp był naprawdę widoczny.
Dlatego najpierw poznajemy człowieka. Dopiero później dobieramy kurs, poziom i właściwą drogę.
Trzon Fine School od lat tworzą te same osoby. To nie przypadek i nie tylko kwestia dobrej atmosfery.
Stały zespół oznacza wspólne standardy, ciągłość nauki i odpowiedzialność za ucznia. Rodzic wie, kto prowadzi jego dziecko. Uczeń nie musi co chwilę zaczynać od nowa z kolejnym lektorem. A my możemy obserwować jego rozwój przez dłuższy czas i mądrze planować kolejne kroki.
Tomek stworzył Fine School i do dziś nie zarządza nią wyłącznie zza biurka. Nadal prowadzi zajęcia, pracuje z uczniami i pilnuje, żeby za każdą nazwą kursu stał przemyślany plan, konkretny cel i rzeczywista wartość.
Angielski towarzyszy mu właściwie od dziecka. Rodzina przyjeżdżająca ze Stanów regularnie zmuszała go do używania języka — wtedy nie zawsze był tym zachwycony, ale dzisiaj doskonale wie, ile mu to dało. Wraz z językiem pojawiła się fascynacja amerykańską kulturą i muzyką. Później przyszły studia filologiczne oraz niemal rok spędzony w USA.
Muzyka jest w jego życiu cały czas. Towarzyszy mu podczas pracy, gotowania, jazdy samochodem i majsterkowania przy domu. A kiedy akurat nie gra muzyka, prawdopodobnie włączony jest podcast.
Tomek nie lubi robić rzeczy „mniej więcej”. Jeżeli coś tworzy, chce, żeby było przemyślane, uczciwe i działało przez lata. Dotyczy to lekcji, szkoły, zespołu, a ostatnio również domu, przy którym zawsze znajdzie się coś do zbudowania, poprawienia albo samodzielnego wykonania.
Najważniejsza jest dla niego rodzina. Wolny czas — jeśli akurat uda się go znaleźć — dzieli między najbliższych, psiaki, podróże, siatkówkę, siłownię i majsterkowanie. Lubi też gotować i piec, choć zdecydowanie częściej ma na to ochotę niż czas.
Ze swoimi dziećmi od początku rozmawia po angielsku. Nie jako eksperyment edukacyjny, ale dlatego, że wierzy, iż język najlepiej rozwija się wtedy, gdy naprawdę staje się częścią życia.
Karolina jest związana z Fine School od 2019 roku. Ukończyła filologię angielską, a przez trzy lata mieszkała w Londynie. Angielski zna więc zarówno od strony językowej, jak i z codziennego życia.
Do pracy wnosi dokładność, spokój i dużo kreatywności. Rysuje i maluje, dlatego często dostrzega rozwiązania, które nie zawsze mieszczą się w typowym podręcznikowym schemacie.
Po zajęciach najchętniej wybiera muzykę, gotowanie, jogę, medytację i wszystko, co pozwala jej dalej się rozwijać.
Ala ma ponad dziesięć lat doświadczenia w pracy z dziećmi i młodzieżą, również z osobami o zróżnicowanych potrzebach edukacyjnych.
Nie próbuje dopasować każdego ucznia do jednego sposobu nauki. Najpierw obserwuje, słucha i sprawdza, co rzeczywiście pomaga konkretnej osobie. Dopiero później dobiera tempo oraz sposób pracy.
Poza szkołą najważniejsza jest dla niej rodzina. Lubi również podróże, psiaki i kreatywne projekty — zwłaszcza takie, przy których można zrobić coś własnymi rękami.
Nicole urodziła się i wychowała w Stanach Zjednoczonych, a Polska stała się jej drugim domem. Naturalnie porusza się pomiędzy dwoma językami i dwiema kulturami.
Do Fine School wnosi współczesny, żywy angielski oraz dużo pozytywnej energii. Szczególnie zależy jej na tym, aby uczniowie nie bali się mówić i traktowali język jako prawdziwe narzędzie komunikacji.
Pracę lektorki łączy ze studiami medycznymi. Po zajęciach wybiera muzykę country i pop, podróże oraz czas spędzany z rodziną i psem.